poniedziałek, 6 lipca 2026
Atrakcje i Wycieczki

Gdzie politycy spędzą wakacje nad polskim morzem?

Polscy parlamentarzyści zdradzili swoje wakacyjne plany. Poznaj, gdzie wybierają się politycy — od Bałtyku po Mazury. Sprawdź, jak odpoczywają.

Redakcja · 6 lipca 2026
A woman stands peacefully by the Baltic Sea in Łeba, Poland during the daytime.
Fot. Yuliya Duzhaya / Pexels · Pexels License

Polscy parlamentarzyści wybierają na wakacje głównie polskie morze i Mazury, wspierając krajową branżę turystyczną zamiast wyjeżdżać za granicę. Większość z nich planuje urlop dopiero w sierpniu, kiedy to szczytu sezonu turystycznego.

Bałtyk jako najpopularniejszy kierunek wśród polityków

Polskie morze zdominuje urlopy parlamentarzystów w tym roku. Posłanka Magdalena Sroka, która pochodzi z Gdańska, przyznaje, że uwielbia polskie morze i planuje spędzić tam kilka spokojnych dni z całą rodziną. Jak podkreśla, zna miejsca na plaży, w których można uniknąć tłumów i cieszyć się ciszą oraz relaksem.

— Z całą rodziną będę miała kilka dni oddechu i relaksu — mówi posłanka. Choć rozpoznawalność publiczna czasami utrudnia całkowite odcięcie się od pracy, Sroka zaznacza, że spotkania z osobami rozpoznającymi ją na plaży są miłe, choć podczas urlopu wolałaby ich mieć mniej.

Poseł Marek Ast również wybrał polskie wybrzeże. Jego decyzja nie wynika tylko z chęci wypoczynku, ale stanowi świadomy wybór wspierający krajowy turyzm. — Trzeba wspierać naszych hotelarzy, nasz przemysł turystyczny, więc na pewno będą wakacje w Polsce — podkreśla parlamentarzysta.

Mazury — tani i ekologiczny urlop na łódce

Alternatywą dla morza są Mazury, gdzie od 10 lat jeździ poseł Łukasz Kmita. Wraz ze znajomymi wynajmuje dziewięciometrową łódź, na której załoga liczy osiem osób. Część nocy spędzają poza portami, co stanowi doskonałe obcowanie z pięknem Mazur.

Najważniejsza informacja dla osób planujących podobny urlop: tygodniowy rejs kosztuje około 700–800 złotych na osobę, łącznie z wyżywieniem i opłatami portowymi. To znacznie mniej niż wiele zagranicznych kierunków wakacyjnych.

AspektOpis
Długość jednostki9 metrów
Liczba osób w załodze8 osób
Koszt na osobę za tydzień700–800 zł
ZakresWyżywienie + opłaty portowe
NocowanieNa łódce i poza portami

Kmita pomaga również przy prowadzeniu jednostki, co dodaje wypoczynkowi elementu przygody. — Trochę jestem takim majtkiem. Jest kapitan, wydaje rozkazy. Trzeba się dostosować, trochę jak w partii — żartuje poseł. Po Mazurach planuje pieszą pielgrzymkę, którą podejmuje od 26 lat, szukając czasu na odpoczynek duchowy.

Zagraniczne kierunki — Chorwacja i relaks bez telefonu

Nie wszyscy politycy decydują się na pobyt w kraju. Poseł Paweł Śliz wybrał Chorwację, gdzie planuje całkowite odcięcie się od codziennych obowiązków. — Jadę na Chorwację, odpocząć, odciąć telefon, nie mieć kontaktu z rzeczywistością — stwierdził.

Jego przepis na udany urlop to pływanie i grillowanie złowionych samodzielnie ryb. — Woda do pływania i dobre jedzenie. Uwielbiam ryby. Będę łapał te ryby, a potem będę je grillował — mówi parlamentarzysta.

Wakacje w środku miasta — Kamionka Piast w Opolu

Nie zawsze trzeba wyjeżdżać daleko, aby znaleźć pełnowartościowy urlop. Poseł Witold Zembaczyński realizuje swoje wakacyjne plany już od początku sezonu, korzystając z Kamionki Piast w Opolu. To kąpielisko położone na ulicy 1 Maja oferuje czystą, krystaliczną i ciepłą wodę.

— Mój wakacyjny plan realizuję skutecznie już od początku sezonu. To fenomenalny akwen na terenie mojego ukochanego miasta. Czysta, krystaliczna woda, ciepła — podkreśla poseł. Tego typu miejsca pokazują, że wypoczynek nad wodą można znaleźć również w centrum miasta, bez konieczności wyjazdu na Bałtyk.

Co to oznacza dla polskiego turyzmu

Wybory wakacyjne polityków odzwierciedlają szerszą tendencję w krajowym turystyce. Decyzja parlamentarzystów o spędzeniu urlopu w Polsce wspiera lokalnych przedsiębiorców, hotelarzy i branżę turystyczną. Jednocześnie pokazuje, że polskie destynacje — od Bałtyku po Mazury, aż po miejskie kąpieliska — oferują pełnowartościowe możliwości wypoczynku bez konieczności wyjazdu za granicę.

Rozmaitość opcji, od taniego rejsu po Mazurach za 700–800 złotych na osobę, po spokojne plaże Gdańska i czystą wodę Kamionki Piast, dowodzi, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Sierpień pozostaje szczytowym miesiącem dla polskiego turyzmu, a politycy swoimi wyborami przyczyniają się do promocji krajowych atrakcji turystycznych.

Najczęstsze pytania

Gdzie politycy spędzają urlopy nad polskim morzem?

Polscy parlamentarzyści najchętniej wybierają Bałtyk, szczególnie rejony takie jak Gdańsk i okolice. Posłanka Magdalena Sroka przyznaje, że zna spokojne miejsca na plaży, gdzie może uniknąć tłumów i spędzić czas z rodziną w ciszy i relaksie.

Ile kosztuje rejs po Mazurach?

Tygodniowy rejs po Mazurach wynajmowaną dziewięciometrową łodzią kosztuje około 700–800 złotych na osobę, łącznie z wyżywieniem i opłatami portowymi, co czyni go ekonomicznym sposobem na wypoczynek.

Kiedy politycy biorą urlopy?

Większość parlamentarzystów rozpoczyna dłuższy odpoczynek dopiero w sierpniu, co pokrywa się z szczytem sezonu turystycznego nad Bałtykiem i na Mazurach.

Czy można odpoczywać nad wodą w centrum miasta?

Tak — przykładem jest Kamionka Piast w Opolu, położona na ulicy 1 Maja, która oferuje czystą, krystaliczną i ciepłą wodę, stanowiąc pełnowartościową alternatywę dla wakacji w środku miasta.

Dlaczego politycy wybierają polskie wakacje?

Politycy podkreślają, że urlop w Polsce wspiera krajową branżę turystyczną i hotelarzy, a jednocześnie pozwala na odpoczynek bez konieczności wyjazdu za granicę.

Na podstawie: Fakt. Tekst opracowany redakcyjnie.