niedziela, 26 lipca 2026
Aktualności

Litwini o polskim Bałtyku: ceny niskie, pogoda rozczarowuje

Litewscy turyści przyjeżdżają nad polski Bałtyk. Sprawdziliśmy, co myślą o Helu, Gdańsku i Mazurach.

Redakcja · 26 lipca 2026
Aerial view of a sandy beach along the Baltic Sea on a sunny day.
Fot. Mat / Pexels · Pexels License

Polska przyciąga coraz więcej turystów z państw sąsiednich, w tym z Litwy, którzy porównują ceny, jakość usług i dostępne atrakcje nad polskim Bałtykiem. Półwysep Helski, Gdańsk i Mazury stają się popularnymi kierunkami dla litewskich podróżników, choć ich doświadczenia i opinie znacznie się różnią — od rozczarowania pogodą po zachwyt nad konkurencyjnymi cenami noclegów.

Dlaczego Litwini wybierają polskie wybrzeże?

Litwini przyjeżdżają nad polski Bałtyk przede wszystkim ze względu na korzystny stosunek jakości do ceny. Pobyt w Polsce kosztuje mniej niż wakacje w litewskiej Połądze, a jednocześnie obejmuje wyżywienie, dostęp do basenów, stref spa i atrakcji dla dzieci. Dodatkowo mieszkańcy Litwy mogą dotrzeć do polskich kurortów szybciej niż do popularnych miejscowości we własnym kraju.

W pierwszym półroczu 2025 roku z polskich obiektów noclegowych skorzystało 18,9 mln turystów, a liczba udzielonych noclegów sięgnęła 44,9 mln. Wśród zagranicznych gości istotną grupę stanowią mieszkańcy państw sąsiadujących z Polską — Niemcy, Czesi, Słowacy i Litwini — dla których dodatkowym atutem jest możliwość dotarcia samochodem.

Porównanie cen: Polska vs. Litwa

MiejsceTyp nocleguCena (PLN)Opis
Mikołajki (Mazury)Apartament, 2 noclegi~390Oferta dla rodzin
Gdańsk (centrum)Apartament, 2 noclegi~520Dostęp do atrakcji miasta
Połądze (Litwa)Parking, 5 godzin~48Znacznie drożej niż w Polsce
Hel (Półwysep Helski)Parking, cały dzień~22Bezpłatny parking w sezonie niskim

Ceny noclegów na Mazurach i w Gdańsku przyciągają litewskich turystów, którzy mogą spędzić wakacje w komfortowych warunkach za ułamek ceny, jaką zapłaciliby w rodzinnych kurortach.

Półwysep Helski: zachwyt czy rozczarowanie?

Litewski dziennikarz Vaidas Mikaitis postanowił sprawdzić, jak wygląda wypoczynek po polskiej stronie Morza Bałtyckiego. Przyleciał do Gdańska, a następnie udał się na Półwysep Helski, gdzie porównał Hel z litewską Nidą. Jego ocena okazała się jednak krytyczna.

Głównym problemem była pogoda. Podczas pobytu wiał silny, północny wiatr, który utrudniał odpoczynek na plaży. Litwin zwrócił uwagę, że na litewskim wybrzeżu łatwiej znaleźć miejsce osłonięte przez wydmy. W Polsce poruszanie się po nich poza wyznaczonymi przejściami jest zabronione ze względu na ochronę przyrody, dlatego turyści nie mogą wykorzystywać ich jako dowolnej osłony przed wiatrem. Dziennikarz przyznał, że Półwysep Helski może zainteresować osoby lubiące historię, ale sam nie planuje powrotu.

Pozytywnie ocenił natomiast możliwość znalezienia bezpłatnego parkingu, choć zaznaczył, że mogło to wynikać z niesprzyjającej pogody i mniejszej liczby turystów.

Inne głosy: pozytywne doświadczenia na Mazurach i w Gdańsku

Nie wszyscy Litwini podzielają rozczarowanie Vaidasa Mikaitisa. Pływaczka Eglė Vaupšaitė bardzo dobrze oceniła pobyt na Mazurach i w Gdańsku. Chwaliła ceny noclegów, gastronomię, drogi oraz stosunek jakości do poniesionych wydatków. Wskazywała, że dwa noclegi w apartamencie w Mikołajkach kosztowały około 390 zł, a w centrum Gdańska około 520 zł — ceny, które uważa za konkurencyjne i atrakcyjne dla turystów z Litwy.

Różne opinie pokazują, że rosnące zainteresowanie Litwinów polskim wybrzeżem nie oznacza automatycznie zadowolenia każdego gościa. Dla polskiej turystyki to jednak ważny sygnał.

Co to oznacza dla polskiej turystyki?

Napływ zagranicznych turystów z Litwy oznacza dodatkowe pieniądze dla lokalnych firm. Korzystają na nim właściciele noclegów, restauracje, sklepy, wypożyczalnie i przewoźnicy. Pozytywne opinie publikowane w zagranicznych mediach mogą dodatkowo promować Polskę bez kosztownych kampanii reklamowych.

Jednocześnie turystyka zagraniczna wiąże się z koniecznością dostosowania usług, oznakowania i obsługi do osób posługujących się innymi językami. Konkurencyjne ceny i rozbudowana oferta mogą przyciągać kolejnych turystów, ale o ich powrocie zdecydują także pogoda, jakość obsługi, stan infrastruktury i indywidualne oczekiwania.

Polska staje się coraz ważniejszym kierunkiem dla zagranicznych turystów — w 2025 roku Warszawę odwiedziło 8,7 mln turystów, Kraków 5,2 mln, a Gdańsk 2,9 mln. Aby utrzymać rosnący napływ gości z Litwy i innych krajów sąsiednich, polska turystyka musi inwestować w infrastrukturę, szkolenia kadr obsługi i promocję swoich unikatowych atrakcji zarówno nad Bałtykiem, jak i w innych regionach.

Najczęstsze pytania

Dlaczego Litwini przyjeżdżają nad polski Bałtyk?

Litwini wybierają polskie wybrzeże ze względu na niższe ceny noclegów, gastronomii i paliwa w porównaniu z litewskimi kurortami takimi jak Nida czy Połądze. Dodatkową zaletą jest szybkość dojazdu samochodem oraz szeroka oferta atrakcji dla rodzin.

Ile kosztuje noclег na Mazurach i w Gdańsku?

Według relacji litewskich turystów dwa noclegi w apartamencie w Mikołajkach kosztowały około 390 zł, a w centrum Gdańska około 520 zł — znacznie mniej niż w popularnych litewskich kurortach.

Czy Półwysep Helski się podoba zagranicznym turystom?

Opinie są podzielone. Litewski dziennikarz Vaidas Mikaitis krytykował pogodę i brak osłony przed wiatrem, natomiast pływaczka Eglė Vaupšaitė pozytywnie oceniła pobyt na Mazurach i w Gdańsku, chwaląc ceny i gastronomię.

Ile turystów korzystało z polskich noclegów w 2025 roku?

W pierwszym półroczu 2025 roku z polskich obiektów noclegowych skorzystało 18,9 mln turystów, a liczba udzielonych noclegów sięgnęła 44,9 mln — wyraźny wzrost w stosunku do lat poprzednich.

Jakie miasta przyciągają największą liczbę zagranicznych turystów?

Warszawę odwiedziło 8,7 mln turystów, Kraków 5,2 mln, a Gdańsk 2,9 mln. Poza miastami popularne są polskie góry, Mazury i wybrzeże Morza Bałtyckiego.

Na podstawie: BiznesINFO.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.