sobota, 24 października 2026
Bezpieczeństwo

Drony żaglowe Saildrone patrolują Bałtyk dla szwedzkiej marynarki

Cztery bezzałogowe żaglówki Saildrone monitorują ruch statków na Bałtyku. Sprawdź, jak działają, skąd czerpią energię i dlaczego mają znaczenie dla…

Autor: Renata Złotowska, 23 października 2026
Aerial shot of a sailboat navigating the Baltic Sea near Sønderborg, Denmark.
Fot. Jakub Krystkiewicz / Pexels · Pexels License

Cztery bezzałogowe żaglówki Saildrone, wynajmowane przez szwedzką marynarkę wojenną, prowadzą nadzór nad Bałtykiem, a ich zadaniem jest identyfikacja i śledzenie ruchu statków. To nietypowe rozwiązanie w obszarze, który od kilku lat jest jednym z najbardziej wrażliwych w Europie.

Czym są żaglówki Saildrone i skąd wypływają?

Saildrone to amerykański producent autonomicznych jednostek nawodnych. Drony mają po 10 metrów długości i sztywny żagiel, który pozwala im wykorzystywać siłę wiatru. Pierwsze cztery jednostki wykorzystywane przez Szwecję wypływają z portu Nynaeshamn pod Sztokholmem, a w czwartek do floty dołączył kolejny dron, co daje łącznie pięć żaglowców w dyspozycji tego programu.

Wybór takiej konstrukcji ma praktyczny sens. Jednostka pozbawiona załogi nie potrzebuje zapasów żywności ani zmian wachtowych, więc może pozostawać na morzu znacznie dłużej niż tradycyjny okręt patrolowy.

Jak drony zasilają się na morzu?

Napęd opiera się przede wszystkim na wietrze i energii słonecznej. Silnik na ropę pełni funkcję rezerwową, uruchamianą wtedy, gdy warunki pogodowe nie wystarczają. Takie połączenie ogranicza zużycie paliwa, a jednocześnie zapewnia ciągłość pracy.

ParametrWartość
ProducentSaildrone (USA)
Długość jednostki10 m
Konstrukcjasztywny żagiel
Napęd głównywiatr i energia słoneczna
Napęd rezerwowysilnik na ropę
Zasięg rejsumiesiące na morzu
Port wypłynięciaNynaeshamn (pod Sztokholmem)

Co potrafią czujniki dronów?

Na pokładzie znajdują się czujniki i kamery, które działają także w nocy. Dzięki temu obserwacja nie zależy od pory doby, co ma znaczenie przy śledzeniu jednostek poruszających się w ciemności.

Pozycje trzech żaglowców, pokazane przez Kima Loeye Soerensena z Saildrone agencji PAP, wskazują na rozmieszczenie jednostek na południe, wschód i północ od Gotlandii. Soerensen podkreślił, że dane przesyłane przez drony są szyfrowane.

Dlaczego Szwecja postawiła na usługę zamiast własnej floty?

Umowa zakłada, że marynarka korzysta z usługi, a nie z własnej obsługi i serwisu dronów. Firma utrzymuje jednostki, co upraszcza eksploatację po stronie wojska. Komandor Paula Wallenburg kieruje operacją szwedzkiej marynarki, a minister obrony Pal Jonson wiąże program ze zwiększaniem zdolności operacyjnych na Bałtyku.

Kontekst jest istotny. Region zmaga się z uszkodzeniami infrastruktury krytycznej na dnie morskim oraz z zakłóceniami sygnału GPS. Wskazywana jest też rosyjska flota cieni, czyli jednostki działające poza oficjalnym nadzorem. Minister sprawiedliwości Gunnar Strömmer zwraca uwagę, że drony mogą służyć również przeciwdziałaniu przemytowi.

Jak program wpisuje się w działania NATO?

Po wejściu Szwecji i Finlandii do NATO sojusz wzmocnił obecność na Bałtyku. Współpraca w ramach Nordefco umożliwia dzielenie się informacjami z sojusznikami. Projekt „Task Force X Baltic” zakłada przyspieszenie wdrażania bezzałogowego nadzoru, a żaglówki Saildrone pasują do tej koncepcji.

Rejestracja jednostek w Danii pokazuje, że przedsięwzięcie ma charakter międzynarodowy, a nie wyłącznie szwedzki.

Czy Polska zainteresowała się dronami Saildrone?

Według słów Soerensena, przekazanych PAP, Polska wykazuje wstępne zainteresowanie tymi dronami. Na razie nie ma informacji o konkretnych ustaleniach, ale sam fakt zainteresowania ma znaczenie dla polskiego wybrzeża, które leży w tym samym akwenie i korzysta z tych samych szlaków.

Co to oznacza dla Ciebie?

Dla czytelników planujących wakacje nad polskim morzem nadzór nad Bałtykiem wpływa przede wszystkim na poczucie bezpieczeństwa i na jakość informacji o sytuacji na wodzie. Wzmożony monitoring ruchu statków i infrastruktury dna może przełożyć się na szybsze reagowanie w przypadku zdarzeń. Warto jednak pamiętać, że zakłócenia GPS dotykają również żeglarzy, wędkarzy i właścicieli małych jednostek, dlatego przed wyjściem w morze dobrze mieć przy sobie tradycyjne mapy papierowe i sprawdzić komunikaty żeglugowe. Śledzenie drony prowadzą na rzecz wojska i służb, więc ich obecność nie oznacza zagrożenia dla turystów, lecz stanowi element szerszego systemu bezpieczeństwa regionu.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.