Żaglowce polskie: od mielizny do regat światowych
Historia „Kapitana Głowackiego" — od wyłowienia z dna w 1945 roku do zwycięstwa w The Tall Ships Races.
Polskie żaglowce mają bogatą historię sięgającą czasów, gdy morzem dowodzili doświadczeni żeglarze, a statki służyły zarówno celom szkoleniowym, jak i reprezentacji kraju na międzynarodowych regatach. Jednym z takich statków jest „Kapitan Głowacki” — jednostka, która przeszła drogę od wraku na mieliźnie do triumfatora światowych zawodów żeglarskich.
Jak statek wyłowiony z dna stał się brygantynę
Początki „Kapitana Głowackiego” sięgają 1945 roku, kiedy jego kadłub wyłowiono z mielizny w rejonie Świnoujścia. Zniszczoną jednostkę przewieziono do Stoczni Rybackiej w Gdyni, gdzie przeprowadzono gruntowną przebudowę. Statek przekształcono w kecz gaflowy i oddano do służby jako jednostka szkolna przy Szkole Rybołówstwa Morskiego.
W kolejnych latach jego historia przebiegała etapami. W 1967 roku trafił do ośrodka Ligi Obrony Kraju w Jastarni, gdzie służył edukacyjnym celom. Przełom nastąpił w 1975 roku, kiedy jednostkę przekazano Bractwu Żelaznej Szekli pod dowództwem kpt. Adama Jassera. Wówczas rozpoczęła się nowa era — statek zaczął regularnie pływać i uczestniczyć w rejsach żeglarskich.
Kolejny etap modernizacji przypadł na 1984 rok. W Stoczni Remontowej we Władysławowie przeprowadzono znaczący remont, podczas którego kecz gaflowy przekształcono w brygantynę — zmianę, która wpłynęła zarówno na jego zdolności żeglarskie, jak i wygląd. Dwa lata później, w 1986 roku, statek powrócił do pływania jako flagowy żaglowiec Polskiego Związku Żeglarskiego.
Międzynarodowe sukcesy i zmiana siedziby
Pierwszym znaczącym sprawdzianem dla odnowionego statku była regata Cutty Sark w 1989 roku na trasie Londyn-Hamburg. Dowodził nią kpt. Andrzej Straburzyński. Mimo że to był początek, statek szybko zyskał renomę wśród międzynarodowej społeczności żeglarskiej.
W 1995 roku zmieniono patrona jednostki, a trzy lata później, w 1997 roku, statek oficjalnie przyjął imię „Kapitan Głowacki” i bazę w Głównym Ośrodku Polskiego Związku Żeglarskiego w Trzebieży. Jego międzynarodowy prestiż rósł z każdym rokiem.
Punkt zwrotny nastąpił w 2014 roku, kiedy „Kapitan Głowacki” wygrał The Tall Ships Races — jedne z najbardziej prestiżowych regatowych zawodów dla dużych żaglowców. Zwycięstwo na trasie Harlingen-Esbjerg pod dowództwem kpt. Wojciecha Maleki ze Szczecina potwierdził rangę polskiego statku na arenie światowej.
Od stagnacji do powrotu na morze
Sukcesy nie trwały jednak bez przeszkód. W 2015 roku statek osiadł na dnie przy kei, czekając na remont, który wydawał się niemożliwy do sfinansowania. Przez kilka lat jednostka pozostawała w tym stanie, a jej przyszłość była niepewna.
Zwrot nastąpił w 2020 roku, gdy firma 3Oceans kupiła „Kapitana Głowackiego” za 150 tysięcy złotych. Nowy właściciel podjął się czteroletniego, kompleksowego remontu, który przywrócił statek do pełnej zdolności żeglarskiej. Prace trwały intensywnie, a rezultat okazał się satysfakcjonujący.
18 maja 2024 roku na maszcie „Kapitana Głowackiego” podniesiono banderę, symbolizując powrót jednostki do aktywnego żeglarstwa. Kilka miesięcy później, 9 listopada 2024 roku, statek przekroczył równik, a jego portem macierzystym został Szczecin. Dowodził nią kpt. Michał Bielski, kontynuując tradycję doświadczonych żeglarzy stojących na czele tej jednostki.
| Etap historii | Rok | Zdarzenie | Miejsce |
|---|---|---|---|
| Wyłowienie | 1945 | Kadłub podniesiony z mielizny | Świnoujście |
| Przebudowa | 1945 | Przekształcenie w kecz gaflowy | Stocznia Rybacka, Gdynia |
| Szkolenie | 1945–1967 | Służba w Szkole Rybołówstwa Morskiego | Gdynia |
| Edukacja | 1967–1975 | Ośrodek Ligi Obrony Kraju | Jastarnia |
| Aktywizacja | 1975–1984 | Pływy Bractwa Żelaznej Szekli | Polska |
| Modernizacja | 1984 | Remont i przekształcenie w brygantynę | Stocznia Remontowa, Władysławowo |
| Powrót | 1986 | Flagowy żaglowiec PZŻ | Trzebież |
| Międzynarodowe starty | 1989–2014 | Regaty Cutty Sark, The Tall Ships Races | Europa |
| Stagnacja | 2015 | Osiadł na dnie | Polska |
| Remont prywatny | 2020–2024 | Czteroletnią odbudowa | Polska |
| Nowy etap | 2024 | Powrót do żeglarstwa | Szczecin |
Spór o przyszłość polskich żaglowców
Historia „Kapitana Głowackiego” splata się z szerszą dyskusją o przyszłości polskich żaglowców. Szczególnie ważny jest temat „Daru Młodzieży” — statku, który aktualnie bazuje na Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni. Szczecin proponuje przeniesienie tej jednostki do swojego portu, konkretnie przy Łasztowni. Ten spór odzwierciedla napięcie między polskimi portami o dostęp do prestiżowych jednostek żeglarskich i związane z tym korzyści turystyczne oraz edukacyjne.
Polska ma bogatą tradycję budowy i eksploatacji żaglowców. W szczecińskich Zakładach Szkutniczych Ligi Przyjaciół Żołnierza zbudowano 14 jachtów typu Conrada II, z których przetrwały trzy: „Jarl”, „Elem” i „Boruta”. Te jednostki stanowią świadectwo polskiego kunsztu żeglarskiego i inżynierii morskiej.
Co to oznacza dla polskiego żeglarstwa
Powrót „Kapitana Głowackiego” do aktywnego żeglarstwa symbolizuje możliwość ratowania i modernizacji zabytkowych jednostek poprzez zaangażowanie prywatnych inwestorów. Czteroletnią remont za kwotę 150 tysięcy złotych pokazuje, że nawet poważnie zniszczone statki mogą wrócić do służby. Dla turystyki morskiej i promocji polskich portów oznacza to dodatkową atrakcję — statek z bogatą historią i międzynarodowymi sukcesami przyciąga uwagę żeglarzy i entuzjastów morza z całego świata.
Jednocześnie spór o „Daru Młodzieży” wskazuje na potrzebę skoordynowanej strategii dotyczącej przyszłości polskich żaglowców. Decyzje o lokalizacji takich jednostek mają znaczenie nie tylko dla portów, ale również dla edukacji morskiej i promocji Polski jako kraju żeglarskiego na arenie międzynarodowej.
Na podstawie: Dziennik Bałtycki. Tekst opracowany redakcyjnie.