sobota, 3 października 2026
Ostrzeżenia i Alerty

Polska wybrzeże zagrożone: metr wzrostu poziomu morza do 2100 roku

Półmilion Polaków czeka powódź co roku. Gdańsk, Gdynia i inne miasta przygotowują się na dramatyczne zmiany klimatu. Jakie skutki czekają polskie kąpieliska?

Autor: Renata Złotowska, 28 września 2026
Powerful waves crash against a seawall with Tallinn's skyline in the distance, under a moody sky.
Fot. Raul Ling / Pexels · Pexels License

Polska czeka dramatyczne zagrożenie związane ze zmianą poziomu wód na Bałtyku. Według najnowszych analiz, w ciągu najbliższych siedmiu dekad morze może podnieść się o metr, co bezpośrednio zagrozi życiu i mieniu mieszkańców przybrzeżnych miast oraz turystom korzystającym z polskich kąpielisk.

Skala zagrożenia dla Polski

Zagrożenie dotyczy co najmniej 250 tys. osób na terenie naszego kraju. Światowe statystyki są jeszcze bardziej alarmujące — ponad 200 mln ludzi na całym globie żyje w obszarach, które mogą doświadczyć katastrofalnych zalań. Polska, ze swoją długą linią brzegową i gęsto zaludnionymi portowymi miastami, znajduje się w szczególnie wrażliwej pozycji.

Tempo wzrostu poziomu wód przyspiesza. W ostatniej dekadzie obserwujemy wzrost o 3–4 milimetry rocznie, co daje 3–4 centymetry na dziesięć lat. Jeśli trend się utrzyma, oznacza to, że do końca XXI wieku poziom Bałtyku podwyższy się o pełny metr — zmiana, która zmieni mapę polskiego wybrzeża.

Które miasta są zagrożone?

Najbardziej narażone są ośrodki o największym znaczeniu gospodarczym i turystycznym. Gdańsk, Gdynia, Elbląg, Szczecin i Świnoujście to miasta, które już teraz przygotowują się na wzmożone zagrożenie powodziowe. Do listy zagrożonych należą również mniejsze miejscowości: Łeba, Puck, Jastarnia i Władysławowo.

Gdańska Starówka — historyczne serce miasta — leży zaledwie 80 centymetrów powyżej powierzchni morza. Oznacza to, że nawet połowa spodziewanego wzrostu poziomu wód może wystarczyć, by ulice tego zabytkowego obszaru zamieniły się w kanały.

MiastoRola gospodarczaStopień zagrożenia
GdańskPort, turystyka, historiaBardzo wysoki
GdyniaPort, turystykaBardzo wysoki
SzczecinPort, gospodarkaWysoki
ElblągPort, turystykaWysoki
ŚwinoujściePort, uzdrowiskoWysoki
ŁebaTurystykaŚredni
JastarniaTurystykaŚredni

Kiedy powodzie staną się codziennością?

Prognozy wskazują, że około połowy XXI wieku — za około 25–30 lat — powodzie będą zdarzać się co najmniej raz do roku w przybrzeżnych regionach. Nie będą to już wyjątkowe katastrofy, lecz przewidywalne, cykliczne zagrożenia, przed którymi trzeba będzie się zabezpieczać co sezon.

Temperatura średnia na Ziemi jest już o jeden stopień Celsjusza wyższa niż w okresie przedprzemysłowym. Dwutlenek węgla w atmosferze oddziałuje na klimat przez około 500 lat — oznacza to, że nawet gdybyśmy dziś całkowicie zaprzestali emisji, zmiany klimatyczne będą postępować przez kolejne pięć wieków.

Jak Polska się broni?

Ochrona wybrzeża wymaga poważnych inwestycji infrastrukturalnych. Eksperci wskazują, że wały ochronne muszą być podniesione o 2 metry od obecnego poziomu. Takie rozwiązania są drażliwe i kosztowne, ale nieuniknione.

Jednym z przykładów adaptacji jest Przekop Mierzei Wiślanej, który od czterech lat funkcjonuje i obsługuje rocznie 6,5 tys. jednostek pływających. Prawie 5 tys. z nich to jednostki rekreacyjne — co pokazuje, jak intensywnie wykorzystywane są polskie wody przybrzeżne. Infrastruktura taka musi być przygotowana na przyszłe warunki.

Wrota przeciwsztormowe oddane do użytku w okolicach Nowego Dworu Gdańskiego to kolejny krok w kierunku zabezpieczenia miast przed zalaniami. Jednak eksperci z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk i Instytutu na Rzecz Ekorozwoju podkreślają, że działania muszą być kompleksowe i długoterminowe.

Co to oznacza dla turystów i mieszkańców?

Dla osób planujących wakacje nad polskim morzem zmiana będzie postępowa, ale realna. Kąpieliska w przybrzeżnych miastach będą musiały być przebudowywane. Infrastruktura hotelowa i mieszkaniowa w bezpośredniej bliskości brzegu będzie wymagać inwestycji ochronnych. Osoby kupujące nieruchomości na wybrzeżu powinny brać pod uwagę długoterminowe zagrożenie powodziowe.

Dla lokalnych gospodarek turystycznych oznacza to konieczność adaptacji — zarówno w wymiarze infrastrukturalnym, jak i operacyjnym. Sezonowe powodzie mogą ograniczyć dostępność plaż i portów w określonych okresach roku.

Raport sprzed trzech dekad już wskazywał, że 250 kilometrów kwadratowych polskiego wybrzeża Bałtyku znajduje się w strefie zagrożenia. Dziś ta liczba nie zmienia się, ale tempo zmian przyspiesza.

Na podstawie: Dziennik Bałtycki. Tekst opracowany redakcyjnie.