Szczątki drona na plaży w Karwi – kto prowadzi czynności i co wiadomo
Szczątki drona znalezione na plaży w Karwi badają prokuratura i wojsko. Sprawdź, co wiadomo o zgłoszeniu, zagrożeniach i dotychczasowych ustaleniach.
Szczątki drona odnalezione na plaży w Karwi są badane przez prokuraturę i wojsko, a teren został zabezpieczony przez policję i Żandarmerię Wojskową. Według dostępnych informacji obiekt pochodzi z polskiej maszyny zniszczonej przez polskie systemy antydronowe, a Ministerstwo Obrony Narodowej zaprzecza, jakoby miała to być rosyjska prowokacja.
Jak przebiegało zgłoszenie i pierwsze działania?
Zgłoszenie o znalezisku wpłynęło we wtorek 13.10 około godziny 18:30 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Na plaży leżał przedmiot przypominający drona, częściowo zasypany piaskiem, o długości około 2 metrów. Policja zabezpieczyła miejsce i powiadomiła prokuraturę.
Na miejsce skierowano policyjnych kontrterrorystów, saperów oraz wojsko. Teren wyznaczyła i zabezpieczyła Żandarmeria Wojskowa. Prokurator pojawił się na plaży we wtorek około godziny 21:00, jednak czynności przerwano z powodu pory nocnej.
Kto odpowiada za badanie szczątków?
W środę do pracy przystąpili prokuratorzy z Wydziału do Spraw Wojskowych. Komunikat wydała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, a rzecznikiem jest prokurator Mariusz Duszyński. Dron, o którym mowa, został określony jako maszyna z polskiej produkcji, a badania prowadził Instytut Techniki Wojsk Lotniczych.
Prokuratura nie podała terminu i miejsca testów szczątków. W komunikacie nie padła też informacja o wszczęciu śledztwa – decyzja w tej sprawie ma zapaść po zakończeniu czynności.
Czy szczątki stwarzały zagrożenie dla mieszkańców?
Rzecznik Żandarmerii Wojskowej, podpułkownik Dariusz Rozkosz, poinformował, że wykluczono zagrożenie chemiczne, radiologiczne oraz materiałami wybuchowymi. Badania pod kątem skażenia biologicznego trwały w środę rano. Rzecznik Wojsk Polskich uznał z kolei, że ewakuacja okolicznych mieszkańców nie była konieczna.
Co wiadomo o ćwiczeniach w Ustce?
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że szczątki pochodzą z polskiego drona, który został zniszczony przez polskie systemy antydronowe. Wcześniej, kilka tygodni przed znalezieniem, w Ustce odbywały się ćwiczenia z udziałem polskich dronów i systemów antydronowych. Ministerstwo nie podało jednak modelu maszyny ani dnia jej zniszczenia.
Konferencja resortu odbyła się w środę w Nowym Glinniku, w bazie 25. Brygady Kawalerii Powietrznej.
Jak ta sprawa ma się do wcześniejszego incydentu?
Znalezisko z Karwi nie jest pierwszym tego typu przypadkiem w regionie. 14.09 w Rusinowie koło Jarosławca ujawniono inny dron, wstępnie rozpoznany jako rosyjski Gerbera II. Według prokuratury maszyna z Rusinowa miała na pokładzie ładunek o wadze około 4 kg wraz z zapalnikiem. Obie sprawy łączy więc to samo pytanie: skąd wzięły się bezzałogowce w pobliżu polskiego wybrzeża i w jakim celu.
| Data | Miejsce | Obiekt | Status ustaleń |
|---|---|---|---|
| 14.09 | Rusinowo koło Jarosławca | Dron wstępnie rozpoznany jako rosyjski Gerbera II | Ładunek ok. 4 kg z zapalnikiem wg prokuratury |
| 13.10 (wtorek) | Karwia | Szczątki drona ok. 2 m długości | Czynności prokuratury i wojska; MON wskazuje na polską maszynę |
| 14.10 (środa) | Karwia | Komunikat Prokuratury Okręgowej w Gdańsku | Brak terminu testów i decyzji o śledztwie |
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeśli spacerujesz po plaży lub wybierasz się nad morze w najbliższym czasie, pamiętaj, że każdy obiekt przypominający drona, sprzęt wojskowy lub element konstrukcji powinien zostać przez Ciebie omijany. Nie dotykaj go i nie próbuj przenosić. Od razu zadzwoń na numer alarmowy 112 i podaj dokładne miejsce, a następnie oddal się na bezpieczną odległość. Służby, które przyjadą na miejsce, zdecydują o dalszym postępowaniu.
Sprawa z Karwi pokazuje też, że nadmorskie miejscowości mogą na chwilę stać się przedmiotem działań policji, wojska i prokuratury, co bywa uciążliwe dla turystów. Warto śledzić komunikaty lokalnych służb, zwłaszcza w sezonie.
Na podstawie: Puls Gdańska. Tekst opracowany redakcyjnie.